Programy UE

23 lutego 2024

Sytuacja jest opanowana. Kościan jest bezpieczny

Przepływ wody przez Kościan jest kontrolowany i jest na poziomie, który nie zagraża przelaniem się przez wały – zapewniają zgodnie burmistrz Kościana i Starosta Kościański.

W piątek, 23 lutego, odbyła się konferencja prasowa starosty Henryka Bartoszewskiego i burmistrza Piotra Ruszkiewicza dotycząca sytuacji powodziowej wzdłuż Kościańskiego Kanału Obry ze szczególnym uwzględnieniem Kościana.

- Sytuacja była trudna. Dzięki działaniom prowadzonym od niedzieli do wczoraj została uporządkowana i ustabilizowana. Pragnę zapewnić mieszkańców, że nie ma w tej chwili zagrożenia powodziowego. Przez ostatnie trzy doby udało się obniżyć lustro zbiornika o siedem, osiem centymetrów. W Kościanie jest przekroczony stan alarmowy, ale poziom przepływającej wody jest bezpieczny. Nie ma zagrożenia powodzią – zapewnia starosta Henryk Bartoszewski.

Samorządowcy przypomnieli prowadzone na ogromną skalę działania zabezpieczające wysięk na zaporze czołowej zbiornika retencyjnego Wonieść, oraz na wałach Kościańskiego Kanały Obry w okolicach Gryżyny, które przygotowano do kontrolowanego zrzutu wody na łąki w przypadku zwiększenia spustu wody ze zbiornika. Na szczęście nie doszło do takiej sytuacji. Nadmiar wody skierowano do Południowego Kanału Obry.

O sytuacji w mieście mówił burmistrz Piotr Ruszkiewicz.

- Poziom wody w kanale jest taki, jak określiły Wody Polskie, czyli do 240 cm, co gwarantuje bezpieczny przepływ wody przez miasto. Dmuchamy jednak na zimne i zamknęliśmy dostęp do części bulwarów, aby nikt na nie nie wchodził. Wczoraj mieliśmy lokalne podtopienia w firmie Nenufar, dlatego wraz z urzędnikami pomagałem układać worki w zagrożonych miejscach. Następnie działania te prowadzili strażacy z OSP Kościan i OSP Bonikowo. Ponadto zadysponowałem straż do wypompowania wody ze Skweru Krimpen. Serdecznie dziękuję pracownikom urzędu i strażnikom miejskim, z którymi broniliśmy Nenufaru oraz strażakom z Kościana i Bonikowa – mówi burmistrz Piotr Ruszkiewicz.

Starosta poinformował o kosztach jakie samorządy poniosły na zakup kruszywa. Do wzmacniania zapory w Wonieściu zużyto 800 ton piasku.

- Osiemset ton, tyle ludzie musieli załadować do worków, przewieźć i ułożyć obok zapory aby zablokować wysięk. Samo kruszywo kosztowało 76 tysięcy złotych, a praca ponad stu strażaków jest nie do wycenienia – mówił Henryk Bartoszewski.

Koszt zakupu kruszywa solidarnie podzielono pomiędzy powiat, miasto i gminę. Samorząd powiatu zapłaci 43 tys. zł, miasto 15 tys. zł, a gmina 18 tys. zł. Nie są jeszcze znane koszty jakie poniósł wojewoda i straż pożarna.