Historia Kościana
Pierwsze wzmianki o Kościanie pochodzą z XIII wieku. W XIII wieku był on osadą targową, określaną później jako “Antiqua Civitas” i “Sthare Myastho”. Osada leżała początkowo w okolicach dzisiejszego Placu Wolności, dopiero później - ze względów bezpieczeństwa - mieszkańcy przenieśli się na wyspę w widłach Obry.
Nie jest również znana data powstania miasta, jednak historycy twierdzą, że było to za czasów Przemysła I (książę Wielkopolski od 1241 roku) lub Przemysła II (od 1295 roku króla Polski). Prawa miejskie, otrzymane w II połowie XIII stulecia, potwierdził w 1400 roku król Władysław Jagiełło. Od roku 1332 mówi się o Kościanie jako mieście królewskim.
W 1400 roku rozpoczął się okres największej świetności miasta, zakończony potopem szwedzkim w 1655 roku. Miasto było drugim po Poznaniu ośrodkiem miejskim w Wielkopolsce. W XIV w. Kościan stał się siedzibą rozległego powiatu, który w XVI w. obejmował 24 miasta (m.in. Babimost, Wolsztyn, Grodzisk, Książ, Śrem, Gostyń, Rawicz), 574 wsie i 118 parafii. Warowne miasto stało się silnym ośrodkiem rzemieślniczym. Kościańskie sukna, znane również za granicą, otrzymały od Kazimierza Jagiellończyka znak ochronny, uznany za pierwszy znak przemysłowy w Rzeczpospolitej.
Dotkliwe straty i upadek potęgi Kościana związane były z najazdem szwedzkim (lata 1655-56). Wprawdzie partyzanci Krzysztofa Żegockiego - o czym było głośno w kraju - odbili fortelem miasto, jednak nie uniknęło ono zburzenia, złupienia i spalenia. Kolejnych zniszczeń dokonały wojny XVII i pierwszej połowy XVIII stulecia. Od 1793 roku miasto znalazło się pod panowaniem pruskim.
Kolejną ważną datą w historii Kościana było wybudowanie linii kolejowej Poznań - Wrocław w 1856. Przyczyniło się to do rozwoju przemysłu w mieście, w szczególności tytoniowego oraz przetwórstwa buraków cukrowych.
W 1918 roku kościaniacy aktywnie włączyli się w powstanie wielkopolskie, dzięki czemu miasto stało się częścią II Rzeczpospolitej. Okres międzywojenny to ponownie czas prosperity Grodu nad Obrą, zakończony agresją hitlerowską we wrześniu 1939 roku. Lata 1939-45 to kolejna ciężka próba dla Kościana. Miasto dotknęły wszystkie kataklizmy II wojny światowej: egzekucje, wysiedlenia, wywózki do obozów koncentracyjnych czy konfiskaty mienia. Gehenna zakończyła się w styczniu 1945 roku, kiedy to miasto wyzwoliła Armia Czerwona.
Po II wojnie światowej znacznie zwiększyła się liczba mieszkańców miasta (z 10.800 w 1950 roku do prawie 25.000 pod koniec XX wieku), co było spowodowane powstaniem w Kościanie nowych oraz rozwojem istniejących w latach 30-tych przedsiębiorstw: cukrowni, wytwórni papierosów, zakładów mięsnych oraz przemysłu chemicznego.
Najważniejszym wydarzeniem w najnowszej historii miasta była reforma administracyjna, w wyniku której 1 stycznia 1999 roku miasto stało się odrębną gminą oraz stolicą powiatu kościańskiego (pełniło tę funkcję do 1975 roku, kiedy to utworzono województwo leszczyńskie).
Początki miasta Kościana
Dokładnej daty powstania Kościana nie znamy. Z przekazów historycznych wiemy, że w połowie XIII wieku w okolicy dzisiejszego Placu Wolności istniała już osada targowa. Lokacja miasta na prawie polskim na wyspie w ramionach rzeki Obry nastąpiła u schyłku panowania księcia wielkopolskiego Przemysła I (1241-1257) lub w czasie rządów Bolesława Pobożnego (1257-1279), albo na początku rządów Przemysła II (1279-1296), późniejszego króla Polski.
Początkowo był więc Kościan własnością książąt wielkopolskich, później (od 1296) książąt śląskich z linii głogowskiej, a od 1332 roku, po zdobyciu go przez wojska króla Władysława Łokietka i jego syna księcia Kazimierza (późniejszego króla Kazimierza Wielkiego) miastem królewskim. W okresie rozbicia dzielnicowego Polski Kościan leżący w pobliżu granicy ze Śląskiem, nie znalazł warunków sprzyjających rozwojowi. Dopiero po 1332 roku, kiedy ta część Wielkopolski została włączona do reszty kraju, Kościan wszedł na drogę rozwoju.
Po raz pierwszy nazwa miasta o brzmieniu "COSTAN" występuje na dokumencie z 1242 roku opactwa Benedyktynów z pobliskiego klasztoru w Lubiniu. Ma ona charakter topograficzny i pochodzi od nazw roślin ościstych, szczeciniastych, bagiennych, rosnących w okolicy Kościana, np. kościen, kościeniec, gęsto porastających w tamtych czasach brzegi rzeki Obry. Podstawą słowotwórczą do tworzenia tych nazw botanicznych stał się wyraz kość, który dobrze oddaje ostry, twardy charakter tych roślin.
Złoty wiek Kościana 1400-1655
Na przełomie XIV/XV wieku Kościan z osady handlowo-produkcyjnej i obronnej rozrósł się w drugi po Poznaniu prężny ośrodek miejski w Wielkopolsce.
Momentem przełomowym dla Kościana było przeniesienie go z prawa polskiego na magdeburskie, które już w XIII wieku uchodziło za wzór prawno-organizacyjny. Była to jak gdyby reforma miejska, która została wprowadzona przywilejami z 20 kwietnia 1400 r. i 17 lipca 1400 r. Król Władysław Jagiełło nadał wówczas miastu prawa, przywileje, i zwolnienia takie, jakie posiadało miasto Poznań, ponieważ przywileje miasta Kościana prawdopodobnie spłonęły. Król poddał prawu miejskiemu i przeniósł z prawa polskiego na niemieckie zw. magdeburskim miasto Kościan, wsie Nacław, Czarnkowo [obecnie Czarkowo] i Sierakowo oraz młyn [wodny koło m. Kościana]; król zwolnił wieś Sierakowo od wszelkich zobowiązań prawa ziemskiego oraz wyjął wszystkich mieszkańców miasta Kościana oraz wsi Nacław, Czarnkowo i Sierakowo spod jurysdykcji urzędników ziemskich, a poddał ich pod władzę sądową wójta kościańskiego.
Zaznaczyło się to przede wszystkim w rozroście miejskiej aglomeracji, jak i w znacznym wzroście liczby mieszkańców. A to z kolei zależało od trzech ważnych czynników: po pierwsze Kościan jako miasto królewskie cieszył się licznymi przywilejami nadawanymi przez poszczególnych królów polskich. Pierwszym znanym przywilejem jest dokument królowej Jadwigi z 1385 roku zatwierdzający uposażenie władz miejskich dla szpitala i kaplicy Świętego Ducha. W 1474 roku król Kazimierz Jagiellończyk nadał przywilej pobierania tzw. mostowego, po pół grosza od wozu wjeżdżającego do miasta, a król Zygmunt Stary przywilejem z 1521 roku nadał radzie miejskiej prawo wyłącznego handlu solą na obszarze jednej mili wokół miasta.
Po drugie, prężnie rozwijał się handel i po trzecie rzemiosło. Cechy rzemieślnicze, a było ich w Kościanie kilkanaście, stanowiły poważną siłę w życiu ekonomiczno - społecznym miasta. Przyjęcie do cechu traktowano jako wyróżnienie i powód do dumy. Celem cechu było utrzymanie solidarności zawodowej i towarzyskiej wśród członków, strzeżenie monopolu własnych wyrobów, regulowanie cen, szkolenie uczniów i czeladników, współpraca gospodarcza (np. zakupy surowców dla wszystkich członków razem). Z funkcji publicznych na braciach cechowych spoczywał obowiązek obrony miasta. Sposobność do tego dawało Bractwo Strzeleckie, które istniało w Kościanie już w I połowie XV w. Cechy zajmowały się też wychowaniem, zwracając stale uwagę na stronę moralną swych członków, czeladników i uczniów. Otaczano troskliwą opieką chorych i niedołężnych, wdowy i sieroty. Cech był również bractwem religijnym. Każdy posiadał swego patrona, na którego cześć fundowano kaplicę lub ołtarz w kościele farnym. Tam odbywały się nabożeństwa, obowiązujące wszystkich członków. Bractwa występowały gremialnie ze sztandarami w procesjach kościelnych. Organizowały pogrzeby zmarłych członków, w czasie których wymagano obecności wszystkich. Cech służył też celom towarzyskim. Wzajemna lojalność, współpraca, pomoc, zawieranie małżeństw między sobą doprowadzały do zżycia się wszystkich członków bractwa.
W XV w. Kościan posiadał już zorganizowane, poza sukiennikami, cechy: rzeźników, piekarzy, kowali i ślusarzy, krawców, kuśnierzy i piwowarów. W XVI w. wraz z rozkwitem miasta, powstawały dalsze, nowe cechy. Rzemieślnicy kościańscy wchodzili w skład patrycjatu miejskiego. Należeli do najbardziej szanowanych mieszczan. Zajmowali stanowiska burmistrzów, ławników, rajców miasta. Kościański sąd grodzki odbywał swe posiedzenia zwykle w domach wynajętych u bogatych mieszczan. O bogactwie rzemieślników kościańskich świadczą ich testamenty, np. Urszuli Lyopowej z 1494 r. i piwowara Mateusza Kosza z 1600 r. Dowodem siły i potęgi kościańskich cechów są potwierdzenia statutów przez królów polskich i uzyskiwane od nich przywileje. Otrzymały je wszystkie znaczniejsze miejskie cechy, niektóre kilkakrotnie.
Wysokie miejsce Kościana w hierarchii miast wielkopolskich spowodowało, że cechy tutejsze z powodu wysokiej specjalizacji zawodowej, stały się ośrodkami postępu technicznego. Jarmarki zaś, jako forma wielkiego handlu, ułatwiały interesujące i pouczające spotkania rzemieślników z różnych stron. W XVI w. właśnie Kościan wybrano na siedzibę ogólnopolskiego związku cechów sukienniczych. Sukna kościańskie trafiały wtedy nie tylko na dwór królewski w Krakowie, ale eksportowano je np. do Królewca i Szczecina. Najstarszy cech tworzyli w Kościanie sukiennicy. Oni to przysporzyli miastu najwięcej sławy i dochodów. Już przed 1433 r. spoczywał na nich obowiązek dostarczania królowi machin oblężniczych i sukna. Sukna tutaj wyrabiane przewyższały swoją jakością wszystkie inne sukna w Polsce. Dlatego też by zapobiec fałszowaniu wyrobów kościańskich przez sukienników innych miast, król Kazimierz Jagiellończyk w 1472 r. na sejmie w Piotrkowie nadał specjalny przywilej o znaku ochronnym dla kościańskich sukienników. Znak ten składał się z herbu miasta (baszty obronnej), z orła z rozpostartymi skrzydłami i litery "C". Był to pierwszy w kraju wypadek nadania znaku ochronnego. W XVI wieku cech kościański był najsilniejszym w Wielkopolsce. Upadek sukiennictwa kościańskiego nastąpił po 1655 r. w wyniku wojen szwedzkich.
Cechy były również ośrodkami postępu intelektualnego. W okresie 1400 - 1600 w Krakowie studiowało 158 kościaniaków. Wykształceni synowie rzemieślników zajmowali różne wysokie stanowiska w kraju, np. syn rzeźnika kościańskiego Jakuba Grzecha, Bartłomiej, został w 1559 r. profesorem teologii w Akademii Krakowskiej, z piwowarskiej rodziny pochodził Bartłomiej Kosz, doktoryzowany w Rzymie, wychowawca późniejszego biskupa poznańskiego Andrzeja Opalińskiego. Młodzi rzemieślnicy kościańscy wyjeżdżali na studia do Pragi, Lipska, Rzymu, Padwy, Bolonii. Wielu z nich po studiach wracało do rodzinnego miasta i zajmując różne eksponowane stanowiska, przyczyniali się do wzrostu poziomu umysłowego i kulturalnego miasta. Dowodem tego były m.in. mieszczańskie księgozbiory, np. rodzina Koszów posiadała 145 książek o tematyce filozoficznej, teologicznej, historycznej, prawniczej, lekarskiej, a także dzieła literatury klasycznej i humanistycznej. Koszowie z pewnością nie byli wyjątkiem, wiadomo że książki były wypożyczane i w ten sposób poszerzał się horyzont umysłowy mieszczanina i rzemieślnika kościańskiego, a także wzrastały jego wymagania.
Cechy miały również przewagę w Radzie Miejskiej; rzemieślnicy kościańscy zajmowali wysokie stanowiska w administracji. Bogaci rzemieślnicy mogli wysyłać swoich synów na studia do Krakowa, mogli łożyć znaczne sumy na cele dobroczynne, a także fundować kościoły.
Rzemieślnicy łożyli poważne kwoty na cele budownictwa sakralnego, wystrój kościołów i kaplic we farze, gdzie poszczególne cechy fundowały np. ołtarze. Malarze poznańscy otrzymywali liczne zlecenia z Kościana, a samo miasto w XV i XVI w. zajmowało drugą pozycję, po Poznaniu, w dziedzinie inicjatywy artystycznej. Świadczą o tym m.in. zachowane zabytki w kościańskiej farze.
Wśród kościańskich budowniczych wyróżniali się muratorzy Mikołaj Moczygroch i Lorek, którzy kierowali budową dużych obiektów kościelnych na Ostrowie Tumskim w Poznaniu. Ludwisarz Jan z Kościana, pod koniec XV w. jedyny w tej dziedzinie mistrz w Wielkopolsce, ulał dwa dzwony dla poznańskich kościołów, a remont organów w katedrze poznańskiej zlecono w 1578 r. również kościaniakowi, mistrzowi Janowi.
Ogromny rozwój handlu i rzemiosła spowodował, że Kościan był jednym z najludniejszych i najzamożniejszych miast Wielkopolski w XV-XVI w. Handel rozwijał się dzięki dogodnemu położeniu geograficznemu miasta, leżał bowiem na szlaku handlowym z Pomorza na Dolny Śląsk. W Kościanie w tamtym okresie było również kilkanaście cechów.
Kościan w latach 1655-1793
Pomyślny rozwój miasta został przerwany w czasie najazdu szwedzkiego (1655-1656). Po kapitulacji wielkopolskiego pospolitego ruszenia pod Ujściem, w sierpniu Szwedzi wkroczyli do miasta. Dowódcą grodu został major Forbes. Dnia 4 października 1655 r. podstępnie, poprzez zastawienie fortelu, partyzanci pod dowództwem starosty babimojskiego Krzysztofa Żegockiego zdobyli miasto. Po zdobyciu miasta partyzanci zastawili pułapkę, w której zginął Fryderyk.
Wtedy to w Kościanie zabito około 300 mieszczan, w tym część ukrzyżowano, a 40 szlachciców ścięto na rynku. Szwedzi zrabowali wszystko, co miało jakąś wartość, a następnie spalili prawie całe miasto, niwecząc cały dorobek, jakie miasto wypracowało sobie w okresie "złotego wieku". Pożar zniszczył m.in. zamek starościński, kościół Bożego Ciała. Nie poprzestano na zniszczeniu miasta, ale także palono i mordowano okoliczne miejscowości.
Miasto nie zaznało spokoju po potopie szwedzkim, gdyż w połowie kwietnia 1656 r. do Kościana wkroczyły załogi brandenburskie.
Wydarzenia z lat 1655-1658 poważnie zaciążyły na dalszych losach miasta. Po ciężkich stratach ludnościowych, Kościan nie powrócił już do dawnej świetności (pozostało jedynie 28 % ogólnej liczby domów).
Po krótkim okresie spokoju, gdy miasto dźwigało się z upadku, wkroczyły tu ponownie obce wojska: w 1704 roku Szwedzi, w 1707 wojska carskie. W okresie Konfederacji Barskiej (1768-1772) pod Kościanem stoczono szereg potyczek, w których brali udział kościańscy mieszczanie i rzemieślnicy.
W 1793 roku do miasta wkroczyły wojska pruskie w wyniku II rozbioru Polski. Wielkopolska wraz z Kościanem włączona została do nowej prowincji pod nazwą Prusy Południowe.
Kościan w latach zaboru pruskiego 1793-1918
Na przełomie stycznia i lutego 1793 roku wojska pruskie zajęły Kościan. Na znak przejęcia miasta zawieszono orła pruskiego na ratuszu i bramach miejskich. Równocześnie zakwaterowano w mieście oddziały wojskowe.
Na Kongresie Wiedeńskim (1815 r.) Kościan wcielono do Wielkiego Księstwa Poznańskiego, które weszło w skład Prus. Znaczny odsetek mieszkańców miasta nadal stanowili rzemieślnicy. W pierwszym okresie niewoli Prusacy nie wykazywali jeszcze specjalnie wrogiego stosunku do rzemiosła, dopiero w 1836 roku zabroniono czeladnikom udawania się na wyjazdy zagraniczne, które dotychczas były warunkiem wyuczenia na mistrza.
Od połowy XIX wieku powstają w mieście organizacje i stowarzyszenia, których zadaniem była obrona polskości przed falą coraz bardziej wzmagającej się germanizacji. W maju 1873 r. powstało z inicjatywy dra Klemensa Koehlera Towarzystwo Przemysłowe, którego celem było podnoszenie poziomu fachowego rzemieślników przez odczyty, propagandę czytelnictwa i wystawy. Obok Towarzystwa Przemysłowego, konkretną pomoc materialną rzemiosłu polskiemu niósł kościański Bank Ludowy (1868 r.).
Czynnikiem, który spowodował rozwój miasta było uruchomienie linii kolejowej Poznań-Wrocław w 1856 r. W 1900 r. otwarto połączenie kolejowe Kościan-Gostyń, a w 1901 r. Kościan-Grodzisk.
W drugiej połowie XIX wieku w Kościanie zaczęto lokalizować zakłady przemysłowe: fabrykę likierów (1861), fabrykę zapałek (1873), cukrownię (1882), mleczarnię (1884).
Wyzwolenie Kościana
W Kościanie wiadomość o wybuchu powstania postawiła w stan gotowości bojowej Rezerwę Skautową. Zrazu zamierzano pospieszyć na pomoc Poznaniowi, ale otrzymano stamtąd telefoniczne polecenie działania na własnym terenie.
Wieczorem 28 grudnia R. Simiński i J. Czaplicki otrzymali wiadomość, że 30 grudnia broń batalionu stacjonującego w Kościanie zostanie wysłana do Legnicy transportem kolejowym. Dowództwo Rezerwy Skautowej przystąpiło energicznie do działania. Plan akcji przedstawiono Radzie Ludowej. Ta jednak zdecydowanie odmówiła pomocy określając go „wybrykiem wyrzutków społeczeństwa”. Zawiodła również pomoc miejscowego „Sokoła”. W tej sytuacji postanowiono działać własnymi siłami. W plan akcji wtajemniczono W. Serdeckiego, który wystawił straże do pilnowania magazynów złożone wyłącznie z Polaków, oraz Hofmańskiego, stróża Zakładu Psychiatrycznego.
29 grudnia o godz. 22.30 uczestnicy akcji zebrali się w restauracji Simińskiej. Obecnych Józef Kamiński podzielił na grupy, których dowództwo objęli: M. Tomaszewski, J. Banaszak, R. Simiński i ppor. S. Sikora. W domu Czaplickiego mieścił się punkt sanitarny, kierowany przez kandydata medycyny T. Jórgę. Ciemna noc i deszcz ułatwiły przebieg akcji. Stróżowi odebrano klucze i otwarto bramę zachodnią. Systemem „łańcuchowym” wyniesiono 6 ckm, 12 lkm, 8 kb, 107 pistoletów, 33 skrzynie granatów ręcznych i 66 skrzyń amunicji. Część broni zmagazynowano na przedmieściach miasta, a część odesłano do Krzywinia i Wielichowa dla utworzenia tam kompanii powstańczych.
Następnego dnia około godz. 10.00 grupy harcerzy pod dowództwem L. Tomaszewskiego, J. Czaplickiego i R. Simińskiego opanowały transport broni wieziony na dworzec kolejowy i magazyny w Zakładzie Psychiatrycznym. Tym samym wszystka broń niemiecka dostała się w ręce skautów. Około godziny 14.00 grupa J. Czaplickiego rozbroiła w Hotelu Warszawskim oficerów niemieckich, m.in. mjr. Reymana. 30 grudnia, w godzinach wieczornych w Ratuszu odbyło się posiedzenie Rady Robotniczo-Żołnierskiej i Powiatowej Rady Ludowej. Rada Ludowa oficjalnie przejęła władzę w mieście. Tak więc dzięki zdecydowanej postawie patriotycznej młodzieży kościańskiej, a wbrew poleceniom PRL, miasto zostało opanowane z łatwością.
Zdobycie broni odbiło się głośnym echem oraz uświadomiło ogółowi konieczność rozpoczęcia otwartej walki z zaborcą. Z drugiej strony oddziały, które tworzyły się w Kościanie i okolicy nie musiały zabiegać o broń w Poznaniu. Tym samym w odróżnieniu od oddziałów z sąsiednich powiatów, powstańcy kościańscy - jak na ówczesne możliwości - byli dobrze uzbrojeni w broń ręczną i maszynową.
W tych samych dniach polskie flagi zawisły na urzędach i domach prywatnych w Krzywiniu, a w Lubiniu na wieży klasztornej sztandar narodowy zatknęła Aleksandra Bukowiecka. Śmigiel również został opanowany bezkrwawo przez żywioł polski, bowiem stacjonujący tam batalion 37 pułku fizylierów około 14 grudnia wycofał się do Leszna. Miasto ubezpieczyli członkowie Drużyny Pogotowia im. J. Kilińskiego. W Wielichowie wolność powitano manifestacją i pochodem.
Kościan w latach 1919-1939
Odzyskanie niepodległości nie przyniosło większych zmian w życiu gospodarczym miasta. Kościan pozostał ośrodkiem przemysłu przetwórczo-rolnego, zwłaszcza spożywczego i tytoniowego.
Największym zakładem przemysłowym była Cukrownia - spółka akcyjna zaliczana do czołowych przedsiębiorstw tego typu w Polsce. Znaczącą pozycję zajmowała fabryka wyrobów tytoniowych, która po unowocześnieniu stała się jedynym w Polsce zakładem specjalizującym się w produkcji cygar. Pomyślnie rozwijał się przemysł mięsny. Miasto posiadało własną rzeźnię, oprócz tego w 1931r. założona została fabryka bekonów i konserw mięsnych "Jodemka" Czesława Janickiego. Obok tych zakładów działały mniejsze, jak mleczarnia spółdzielcza, młyn parowy, fabryka likierów, win i soków owocowych Wawrzyńca Czajki.
Kościan był również ważnym ośrodkiem handlowym w obrocie płodami rolnymi. Głównymi odbiorcami płodów rolnych były Poznań, Luboń, Leszno oraz Śląsk. Część produktów eksportowano do krajów zachodnioeuropejskich, zwłaszcza do Anglii i Austrii. Sieć handlową uzupełniała dobrze rozwinięta gastronomia i hotelarstwo, złożone z 11 restauracji, 2 kawiarni i 4 hoteli:
Hotel Centralny - znajdował się przy Rynku w budynku nr 3. Przed 1918 r. był to dom jednopiętrowy, a firma wtedy nazywała się "Hotel zum Deutschen Hause". Po wybudowaniu drugiego piętra została zmieniona nazwa na "Grun Hotel". W pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości znajdował się tu Hotel Centralny. Prowadziła go Jadwiga Adamkiewicz.
Hotel Jodemka - znajdował się w budynku na narożniku ul. ks. Surzyńskiego i Bernardyńskiej. Na parterze była restauracja z ogródkiem na tarasie od strony ul. ks. Surzyńskiego, a na piętrze pokoje hotelowe.
Hotel Victoria - znajdował się na narożniku Al. Kościuszki i ul. Nadobrzańskiej, w budynku całkowicie dziś przebudowanym na siedzibę Wielkopolskiego Banku Kredytowego. Hotel posiadał też salę widowiskową, w której odbywały się różne imprezy kulturalne, miało to jednak miejsce głównie przed 1918 r. W okresie międzywojennym życie kulturalne miasta koncentrowało się głównie w Hotelu Warszawskim. Również za hotelem Victoria znajdował się ogród, który latem był miejscem występów artystycznych.
Hotel Warszawski - znajdował się na narożniku ul. J. Piłsudskiego i Mostowej. W latach 1901-1919 było to kasyno pod nazwą "Gesellschaft Hause". Latem 1919 r. dawne niemieckie kasyno wraz ze wszystkimi towarzyszącymi urządzeniami i budynkami kupili Maria i Andrzej Matysiakowie. "Hotel Warszawski" dla większości starszych mieszkańców miasta to miejsce słynnych "zabaw latowych", bali karnawałowych i przedstawień teatralnych, organizowanych przez prawie wszystkie działające w mieście stowarzyszenia. Uchodził za najbardziej elegancki lokal w międzywojennym Kościanie. Na hotel składał się kompleks budynków, obejmujący teren od mostu na ul. J. Piłsudskiego aż do Kanału Obrzańskiego przy ul. Moniuszki, łącznie z obecną ul. Mostową, wtedy nieistniejącą, będącą zaledwie częścią dawnego ogrodu Hotelu Warszawskiego. Do głównego budynku wchodziło się przez wejście między dwoma filarami. Po minięciu wiatrołapu klienci znajdowali się w niezbyt przestronnym holu. Na lewo wchodziło się z niego do pomieszczenia, które dziś można by nazwać barem z wyszynkiem, później przerobionego na sklep kolonialny (spożywczy). Na prawo zaś była główna sala restauracyjna z bufetem i stołem bilardowym, za nią znajdowała się druga, mniejsza, tzw. winiarnia. Przez łącznik wchodziło się do drugiego budynku, w którym znajdowała się sala, którą dziś nazwalibyśmy widowiskową. W sali tej koncentrowało się życie kulturalne międzywojennego Kościana. Tu dawały koncerty miejscowe chóry, tu występowali zapraszani muzycy, tutaj na różnych zebraniach, wiecach i "uroczystych obchodach ku czci..." spotykało się obywatelstwo miasta i okolicy. W ogrodzie hotelowym znajdowała się kręgielnia, letnia plenerowa kawiarnia, muszla koncertowa, kort tenisowy i budynek dawnej sali gimnastycznej, z czasem przerobiony na mieszkania.
Zajazd Lurca - znajdował się naprzeciwko Hotelu Warszawskiego, w miejscu gdzie dziś jest pawilon handlowy PSS "Społem" - za zajazdem w ogrodzie była kręgielnia. Właścicielem obiektu był Gracjan Lurc (1855-1937), z zamiłowania muzyk - skrzypek i dyrygent. Prowadził kółko śpiewackie przy Towarzystwie Przemysłowym (późn. chór Lutnia), założył też instrumentalny zespół muzyczny.
Ważną rolę handlową pełniły cotygodniowe targi małe i organizowane kilka razy w roku targi wielkie, czyli jarmarki.
Duże znaczenie dla rozwoju Kościana w tym okresie miała elektryfikacja, którą przeprowadzono w latach 1936-1937 przez podłączenie miasta do linii wysokiego napięcia Mosina - Śrem, zasilanej z elektrowni poznańskiej. Przedsiębiorstwem komunalnym o dużym znaczeniu dla Kościana była gazownia.
Lata wojny i okupacji 1939-1945
W przeddzień wybuchu wojny w Kościanie trwały pospieszne przygotowania militarne. Tworzono Batalion Obrony Narodowej "Kościan", który według założeń miał bronić miasta i powiatu.
Dnia 4 września przemaszerowały przez miasto ostatnie wycofujące się oddziały Wojska Polskiego. BON "Kościan" włączono do działań militarnych Armii "Poznań". Tego dnia wysadzono również 4 mosty na Obrze. Wkrótce po wkroczeniu Niemców rozpoczęły się aresztowania ludności cywilnej, oraz systematyczne niszczenie wszystkiego, co polskie. Jeszcze we wrześniu wprowadzono niemieckie nazwy ulic, polikwidowano też polskie napisy, szyldy i drogowskazy. Zlikwidowano stowarzyszenia i organizacje kulturalne. Prowadzono szeroko zakrojoną akcję likwidacji polskich księgozbiorów. Dnia 2 października rozpoczęto masowe publiczne egzekucje m.in. na Rynku, jak również skrytobójcze masowe mordy. Na wniosek starosty niemieckiego Helmuta Liese prowadzono planowe grupowe wysiedlanie mieszkańców Kościana.
Zamknięto Państwowe Gimnazjum i Liceum im. św. Stanisława Kostki, przeznaczając budynek na punkt szkoleniowy dla podoficerskiej szkoły piechoty. W szkole powszechnej przy ul. Mickiewicza ulokowano zakłady elektrotechniczne, przemysłu zbrojeniowego oraz obóz przejściowy dla niemieckich przesiedleńców. Zamknięto kościańskie świątynie i ograniczono swobody religijne. Likwidowano święte figury i krzyże. Kościoły splądrowano, obrabowano i przeznaczono na wojskowe magazyny, rozebrano kościół św. Krzyża przy Al. Kościuszki.
Kościan po wyzwoleniu
Wojska sowieckie po 3-dniowych walkach oswobodziły Kościan 27 stycznia 1945 r. Natychmiast podjęto odbudowę zniszczonego miasta. Jeszcze w tym samym roku społeczeństwo Kościana uczestniczyło w uroczystościach pogrzebowych pomordowanych w okresie okupacji. Ich szczątki złożono w podziemiach mauzoleum na starym cmentarzu katolickim.
W okresie powojennym rozwój przestrzenny Kościana był niewielki. Powodem tego był brak wizji rozwoju miasta oraz okalające miasto wysokiej klasy grunty rolne. Miasto w skutek dużego wzrostu liczby mieszkańców znalazło się w czołówce aglomeracji polskich o najwyższym wskaźniku mieszkańców na kilometr kwadratowy.
Rolę ośrodka usługowego i handlowego, mimo wybudowania kilku nowych osiedli na peryferiach miasta, odgrywało centrum miasta, położone na wyspie.